Efekt motyla – jak “ogarnąć” chaos w pracy twórczej?

Masz pomysł na zrobienie “czegoś kreatywnego”, chcesz spełnić dawno odkładane marzenie, napisać książkę, pracę naukową albo artykuł…? Namalować obraz, a może założyć swoją firmę, lub zaaranżować przydomowy ogródek…? Jeśli masz pomysł na jakiekolwiek – większe lub mniejsze – twórcze przedsięwzięcie, ale doskwiera Ci chaos i niepewność co do tego, czy warto i czy się uda… Serdecznie zapraszam do lektury!

jak radzić sobie z chaosem Coaching dla Duszy

“Jezioro. Noc. Świerszcze. Wąwóz. Strych. Piwnica. Pułapka. Dziecko. Tłum. Nocny pociąg. Syrena przeciwmgielna. Kosa. Karnawał. Karuzela. Karzeł. Labirynt luster. Szkielet”.

Aha… tylko jaki ta lektura ma sens…? 😉 Na pierwszy rzut oka niewielki, ale właśnie takie przypadkowe ciągi skojarzeń stanowiły początek pracy Raya Bradbury’ego – amerykańskiego autora bestsellerowych horrorów, powieści fantasy i science fiction.

I miały one swój sens, a przynajmniej zalążek sensu. Ty również – jeżeli chcesz zrobić cokolwiek twórczego – np. napisać książkę, namalować obraz, stworzyć biżuterię lub nagrać utwór muzyczny – na początku “to coś” przypominać może…. no właśnie. Może to w ogóle niczego nie przypominać!

Takie “nie wiadomo co”. Bazgroły, gryzmoły i bełkot. Bzdury same. Jak dosyć dosadnie określił to Ernest Hemingway: „The first draft of everything is shit” 🙂

A co na to bogowie? 😉

A jednak to “nie wiadomo co” jak najbardziej ma swój sens, a co więcej – można by stwierdzić, że właśnie w tym chaosie zawiera się naturalny porządek ciągle ewoluującego świata. Może pamiętasz z jakiejś zamierzchłej lekcji polskiego, że według mitologii greckiej świat narodził się z chaosu („Na początku była wielka przestrzeń zwana Chaosem”). Jeszcze bliższa nam kulturowo biblijna Księga Rodzaju zawiera opis stworzenia świata z nicości i ciemności („Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód”).

jak radzić sobie z chaosem Coaching dla Duszy

Nie lubimy chaosu i staramy się go unikać, a jednak to właśnie od niego wszystko się zaczyna. Zanim powstanie rzeźba, artysta ma przed sobą jedynie bezkształtny kawałek chropowatej skały. Zanim na półki trafi bestseller, dysk pisarza zapełniają zazwyczaj pliki z bezładnymi i  przypadkowymi fragmentami przyszłej powieści (lub – bardziej tradycyjnie – w szufladzie leży pognieciony notes pełen nieszczególnie czytelnych bazgrołów 🙂 ).

Powszechnie wiadomo, że J. K. Rowling zaczynała swoją karierę, pisząc na serwetce w kawiarni, a zarys przygód „Harrego Pottera” powstał, kiedy przyszła pisarka czekała na dworcu. Firma Apple na początku mieściła się w garażu (w którym panował zapewne niezły rozgardiasz…), tak jak wiele innych start-upów. Garaże, komórki, szopy, piwnice – każdy zapalony miłośnik biografii kojarzy pewnie jakąś “trudną historię wielkiego człowieka”, ponieważ przykładów ciężkich i przypadkowych początków sławnych artystów lub ojców (czy też matek – patrz Anita Roddick i “The Body Shop”) znanych supermarek, można by mnożyć w nieskończoność. A to dlatego, że chaos obecny jest wszędzie tam, gdzie powstają nowe idee, gdzie nie ma sprawdzonych recept i utartych ścieżek.

Efekt motyla – naukowcy i te ich teorie… 🙂

Była „powtórka z polskiego”, to teraz pora na przedmioty ścisłe i wspomnienie Edwarda Lorenza – znanego matematyka i pioniera teorii chaosu, który orzekł co następuje:

Dowolny układ fizyczny, który zachowuje się nieokresowo, jest nieprzewidywalny”.

Edward Lorenz Coaching dla Duszy
Pobrane z: www.kyotoprize.org/en/laureates/edward_norton_lorenz/

Od odkryć Lorenza początek bierze anegdotyczne przedstawienie teorii chaosu, popularnie znane pod nazwą efektu motyla. Trzepot skrzydeł motyla, np. w Ohio, po trzech dniach może doprowadzić do burzy piaskowej w Teksasie. No właśnie. Chaotyczne zapiski na serwetce były impulsem, który w efekcie doprowadził ich utalentowaną autorkę do światowej Potteromanii, przemówienia na Harvardzie i pozycji najbogatszej kobiety na Wyspach Brytyjskich.
Kto mógłby się tego spodziewać, przewidzieć albo zaplanować…?
Oczywiście nie chcę tutaj powiedzieć, że każdy „przypadkowy” początek jest prostą drogą do powtórzenia kariery J. K. Rowling 😊. Jednak zależy mi, aby przekazać Ci jedną rzecz: chaos jest nieodłącznym elementem pracy twórczej, może występować we wszystkich jego fazach, ale na etapie początkowym jest niemalże „gwarantowany”.

Na początku tworzenia czegokolwiek nie da się przeskoczyć ani ominąć pewnego poziomu chaosu, ponieważ w przypadku rzeczy nowych nie można wszystkiego przewidzieć. Oczywiście wszelkie plany działania, strategie i scenariusze wydarzeń są pomocne, a może nawet niezbędne, aby określić przynajmniej kierunek działań, środki, zasoby, koszty i możliwości. Oczywiście, że tak!

efekt motyla Coaching dla Duszy
Pobrane z: https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_motyla

Ale jeżeli Twój pomysł, czy projekt jest nowy i twórczy – no to z samej jego natury wynika, że nie możesz oprzeć się na żadnym sprawdzonym i bezpiecznym wzorcu, modelu, czy szablonie. Jedno w naturalny sposób wyklucza drugie – twórczość nie równa się odtwórczości i ma to swoje pozytywne (np. radość twórczej pracy!) i negatywne (np. niepewność wyniku) konsekwencje.

W przypadku twórczych przedsięwzięć nigdy nie wiadomo, w jaki dokładnie sposób rozwinie się nowy projekt, czy skończy się sukcesem i ile wysiłku będzie trzeba włożyć na drodze do celu – i to “nie wiadomo” należy właśnie zaakceptować.

Chaos w Twoim życiu

Co wynika z powyższych rozważań: chaos jest elementem natury i pierwotną substancją, z której dopiero mogą wyłonić się bardziej zaawansowane i uporządkowane układy – w tym Twoje dzieła, projekty i przedsięwzięcia.

Przyjmijmy tu ogólną definicję, że dzieło to szeroko rozumiany, zrealizowany wytwór wyobraźni; rezultat pracy twórczej. Może być nim tradycyjnie rozumiane dzieło sztuki lub literatury, ale jest nim też wybudowanie domu, urządzenie mieszkania, założenie własnej firmy, stworzenie nowego produktu albo usługi, lub chociażby zaprojektowanie kwiatowej rabatki. Czyli wszystko, co robisz według własnego pomysłu, zgodnie z własnym planem i opierasz na swoich indywidualnych zdolnościach i predyspozycjach.

Wiele osób ma na swoje dzieła naprawdę świetne pomysły, przemyślenia i plany. Naprawdę (moim zdaniem) świetne – zawsze mam ogromną nadzieję, że przeróżne twórcze pomysły, o których wspominają mi ludzie, zobaczą kiedyś światło dzienne! Niestety nieczęsto tak się to kończy (a raczej do realizacji większości marzeń i pomysłów nigdy nie dochodzi), ponieważ wiele ludzi mówi o tym, że chciałoby „zrobić coś kreatywnego”, ale równocześnie przygniatają ich sterty obaw i wątpliwości: „od czego zacząć?”, „jak mam to zrobić?”, „co z tego będzie?”, „czy na pewno warto…?”

praca twórcza Coaching dla Duszy

Czyli pojawia się paraliżujący wręcz lęk przed chaosem, który – do czego już doszliśmy – jest naturalnym elementem przyrody.

Wracając do Lorenza: „dowolny układ fizyczny, który zachowuje się nieokresowo, jest nieprzewidywalny”.

“Nieokresowo”, czyli w naszym – niekoniecznie matematycznym rozumieniu – nieregularnie, nie bazując na żadnych procedurach i standardach. Jak już pisałam, jeżeli robisz coś po raz pierwszy i chcesz, żeby to było Twoje, jedyne i niepowtarzalne, w oczywisty sposób nie możesz opierać się na żadnych zewnętrznych wytycznych. Jeżeli zamierzasz napisać książkę, możesz wcześniej przestudiować wszystkie dostępne wywiady z J. K. Rowling i i jest ogromna szansa, że wyciągniesz z nich wiele wartościowych wskazówek. Oczywiście, że tak – nauka i inspirowanie się są również naturalnymi i ważnymi elementami procesu twórczego. Jednak kopiowanie „Harrego Pottera” ostatecznie nie ma żadnego sensu – tak, czy inaczej będziesz musiał podążać własną, indywidualną i niepowtarzalną ścieżką.

Ścieżką, którą nikt nigdy wcześniej nie szedł. Ścieżką, która – zwłaszcza na początku – może wydawać się śliska, niepewna, a może również ryzykowna.

I na tym właśnie polega jej urok.

 „Dowolny układ fizyczny, który zachowuje się nieokresowo, jest nieprzewidywalny”.

Na każdą drogę warto się przygotować – założyć dobre obuwie i zapakować plecak z najpotrzebniejszymi rzeczami. Jednak “pakowanie” nie może przecież trwać w nieskończoność – a na tym etapie utyka sporo potencjalnych twórców, wielu zdolnych i pełnych świetnych pomysłów ludzi. Czekają na jeszcze lepszą pogodę, szukają jeszcze wygodniejszych butów albo sprzyjającego towarzysza podroży (znasz to: “Chciałbym zapisać się na siłownię, ale nikt nie chce ze mną chodzić…? 😉 ). Douczają się, rozglądają, konsultują.

Ale nadal stoją w miejscu, bo nie mogą pogodzić się z tym, że skoro wyruszają w nieznane, w pewnym stopniu ich los staje się nieprzewidywalny. I na to niestety nie ma prostej rady – jedynie akceptacja i świadomość tego, że taka właśnie (początkowo chaotyczna) jest natura procesu twórczego.

Czy jesteś w stanie uwierzyć, że Układ Słoneczny ukształtował się z pyłu i wodoro-helowej chmury gazu, a każdy dorosły człowiek, którego mijasz na ulicy – powstał ze zlepka mikroskopijnej wielkości komórek?

Jeżeli tak, to dlaczego nie miałbyś również uwierzyć, że – podążając logiką, która leży u podstaw, jakkolwiek nie postrzeganego, kreowania z poziomu “makrokosmosu” – Twoje własne dzieło, które zaczynasz tworzyć lub dopiero chcesz zacząć tworzyć, też może doprowadzić do być może wspaniałych i przerastających Twoje najśmielsze wyobrażenia rezultatów?

Oczywiście, nie ma co do tego żadnej pewności – bo ryzyko jest wpisane w twórcze działania – ale jest taka możliwość. A to już bardzo dużo! Zresztą samo w sobie tworzenie daje radość i satysfakcję (spytaj o to artystów, którzy nie mają na rachunki, ale godzinami siedzą pozamykani w swoich pracowniach 🙂 ) – a rezultatów nie poznasz inaczej, niż po prostu wyruszając w swoją twórczą drogę, niż po prostu nurkując w sam środek (twórczego) chaosu :).

znajdź swoją drogę Coaching dla Duszy

“Pewny” przepis na ogarnięcie chaosu

Aby przejść etap chaosu, trzeba go więc po prostu zaakceptować, a najlepiej w jakimś sensie polubić. Początkowa faza każdego twórczego działania może być bardzo trudna, ale może przecież być równocześnie fascynująca i niezwykle wciągająca (czy może być coś wspanialszego, niż obserwować, jak wymyślona przez Ciebie idea nabiera realnych kształtów i gotowości do wyjścia na światło dziennie…?).

A co potem – jak już polubisz ten cały chaos? 🙂 Są jeszcze dwa rodzaje działań i dwie ważne postawy, które mogą wesprzeć Cię w twórczym działaniu.

Czego więc “oczekuje” od Ciebie Twoja twórcza idea, która masz w głowie?

  • Zrobienia pierwszego kroku na grząskim, śliskim i niepewnym gruncie – a potem jeszcze jednego i jeszcze kolejnego. Czyli wymaga odwagi.
  • Konsekwentnego działania i podejmowania wszelkich wysiłków, aby przekształcić chaos w formę, jaką sobie wymarzyłeś. Czyli wymaga wytrwałości (konsekwencji, cierpliwości, uporu…).

No i już… 🙂 😉 . Potem następuje “dzień siódmy”, w którym możesz relaksować się i cieszyć efektami swojej pracy 🙂 .

radość tworzenia Coaching dla Duszy

Holometabolia… a cóż to takiego?

Nie bój się więc chaosu, bo jest w nim potężna stwórcza moc.
I ukryte piękno.

I na koniec króciutka “anegdota”, która bardzo przypadła do gustu uczestnikom moich ostatnich warsztatów pt. “Obudź w sobie artystę”.

Wszyscy wiemy, jak wygląda gąsienica i wiemy, jak prezentuje się dojrzały wielobarwny motyl. A czy wiemy, co dzieje się pomiędzy nimi…?
Holometabolia.
Holometabolia się dzieje. Czyli jeden wielki “chaos”, tylko że przez samo “h”! 🙂 .

Larwa w momencie holometabolii (przeobrażenie owadów w dorosłego osobnika) to tylko bezkształtna, niczego nie przypominająca substancja.

Takie “nie wiadomo co”.

Żeby móc podziwiać dorosłego motyla, trzeba trochę poczekać. Bo kiedy na pierwszy rzut oka “nic się nie dzieje”, wewnątrz tej nijakiej substancji dzieje się niezwykle dużo ważnych rzeczy – właśnie tworzy się przepiękny kolorowy motyl.

A żeby podziwiać Twój zrealizowany twórczy projekt również przyda Ci się cierpliwość. Cierpliwość i gotowość do odważnych i wytrwałych działań, które przekształcą “gąsienicę” w “dojrzałego osobnika” (tutaj wstaw nazwę swojego gotowego dzieła).

Myślę jednak, że efekt (motyla) będzie tego warty!

jak radzić sobie z chaosem Coaching dla Duszy

Życzę mnóstwa odwagi, wytrwałości, a przede wszystkim radości z twórczego działania! Serdeczności Wam! 🙂


Zapraszam na warsztaty i indywidualne sesje coachingowe.

Źródła:

J. K. Glei (red.) „Zarządzanie codziennością. Zaplanuj dzień, skoncentruj się i wyostrz swój twórczy umysł”.

J. Parandowski. „Narodziny świata”.

Stary Testament (Księga Rodzaju).

Wikipedia.

no responses for Efekt motyla – jak “ogarnąć” chaos w pracy twórczej?

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *